Peru
Pierwsza moja wyprawa poza nasz kontynent. To był też czas bardzo głębokiej transformacji, odkrywania siebie i określania na nowo.
Sama wyprawa była pełna nowych wyzwań, doświadczeń. Zachwytu, przerażenia, konfrontacji z swoją mocą i cieniem.
Podróżowałyśmy w dwójkę, głównie w nocy, żeby w ciągu dnia zwiedzać. Przygotowując się do tej wyprawy czytałam przewodniki, w jednym z nich było napisane „W Peru napady są normą. Co robić? – Nie stawiać oporu”. Przyznam, że mnie to nie zniechęciło a rozśmieszyło. Miałam oczywiście obawy przed wyjazdem, które się ni jak nie spełniły. Były oczywiście niespodzianki, niezapomniane do dziś wrażenia. Ta wyprawa na zawsze zostanie w mej pamięci, jako pierwsza tego typu. Przełomowa ze względu na zmiany w moim życiu. Również te, o których wyjeżdżając jeszcze nie wiedziałam :). A podróż mnie do nich zainspirowała.

Zapraszam Cię do podróży. Peru w obiektywie SERCA.
