Izrael

Listopad 2019 Izrael.

Zawsze mnie przyciągał. Nie planowałam tej podróży w tym roku (w zasadzie żadnej już nie planuję, choć jakieś pomysły jeszcze mam i wymarzone miejsca

Pojechałam tam po wiedzę i mądrość, doświadczanie. Praktykować, medytować i BYĆ. Okazało się, że „swoimi śladami” I taka była jedna z intencji, żeby chodzić własnymi śladami. Tak też się czułam. Jakby to nie była moja pierwsza podróż.. Jak w wielu miejscach, w których jestem. Hm.. w zasadzie we wszystkich…

Niżej jest opis tej wyprawy i nie wiem co mogę dodać więcej, bo to wszystko się tam zmaterializowało. Z jednej strony Izrael jest dla mnie synonimem konfliktu. A z drugiej strony tak bardzo mi pokazał co znaczy rozumieć, a nie osądzać. Jak ważne jest podnoszenie własnej wibracji/ częstotliwości i jakie to ma przełożenie na świat dookoła. W Izraelu jest konflikt religijny, kto był pierwszy, kto bardziej święty, czyja jest racja i czyj bóg jest ważniejszy, podział kobieta – mężczyzna, podział ziemi/ terytorium, konflikt o własność, z pewnością też władzę i pieniądze. Z drugiej strony, przyjeżdżają tam miliony ludzi o różnych poglądach, wyznaniach, religiach i modlą się, medytują w tych samych miejscach, które wibrują od mocy intencji, miłości. Ściana synagogi graniczy ze ścianą meczetu i słychać wzajemne modlitwy. Podział terytorialny, który trudno jest zrozumieć.. Jeżeli dla ludzi ważna jest granica na ziemi, jeżeli do tego jest motywacją władza i pieniądze, to jest trudno pogodzić, Autonomia Palestyńska i Izrael, przeplatają się nawzajem. A jednocześnie ludzie tam żyją, funkcjonują w tej rzeczywistości, którą widziałam najlepiej jak potrafią. Niezależnie czy miałyśmy kontakt z Izraelczykami czy Palestyńczykami, czy też ludźmi, którzy przyjechali tak jak my, spotkała nas tylko życzliwość i wsparcie, kontakt człowieka z człowiekiem, niezależnie od poglądów, czy rasy. Bez podziału. Coś za czym może tęsknimy. Ściana Płaczu jest podzielona, na część dla mężczyzn i kobiet. Kobiety z ciekawością zaglądają przez nią do części, w której modlą się mężczyźni i odwrotnie. I ten podział też ma już coraz słabsze podstawy.. Tyle się we mnie zadziało, że trudno jest mi tę podróż opisać. Od refleksji na temat podziałów i osądów, zrozumienia, po różne programy i przekonania, które mam na swój temat, w relacjach itd. Jeden dzień był jak jeden miesiąc. A medytacje były dla mnie, czymś więcej niż ciszą w sobie, żeby uspokoić umysł i usłyszeć serce/ duszę. Były to niezwykłe i magiczne przestrzenie, w których programy i przekonania przestają istnieć, zmienia się pamięć komórkowa w ciele. W wibracji miłości bez warunków i w prawdzie. Trudno jest to opowiedzieć, bo bez doświadczenia jest to tylko informacja. To co istotne przekłada się teraz dalej na moje życie :). Jestem bardzo wdzięczna za każdą chwilę. To już jest codzienność, ale i tak mnie ciągle na nowo zachwyca, jakich ludzi w moim życiu spotykam. Dobrze, że nie ma przypadków 🙂 Jestem wdzięczna, że poznałam Jadwigę Naira, kobietę, mistyczkę i szamankę, która wibruje miłością. Ma wiedzę i mądrość, co jest dla mnie inspiracją. Z serca polecam! Wyprawy z Ty i Wszechświat – Jadwiga Naira.

A poniżej wspomniany wyżej opis wyprawy. Nie musiałam go czytać, po prostu wiedziałam, że to doświadczenie jest dla mnie. Nic dodać, nic ująć.. ” Łączyć a nie dzielić. Na Świętej Ziemi dotkniesz tysiąca różnych historii, wiedzy, świadomości, przekonań, religii… po to by bardziej zrozumieć, poczuć i wzbić się ponad wszystko. Wszystko się tu przenika, kultury różnych światów, wszyscy chcą mieć rację modlą się do swoich Bogów a prawdą jest, że modlą się do Jednego Boga do Miłości, bo każdy jej szuka na swój sposób. Usłyszysz tu co nigdy jeszcze nie słyszałeś rozumiesz co do tej pory nie zrozumiałeś. Dostrzeżesz, że granice to są iluzja, że wszystko się przenika, łączy w jedną orkiestrę. Twoja świadomość konfrontuje się także z kolektywnymi wydarzeniami z przeszłości lub zachodzącymi współcześnie, aby możliwe było przeprowadzanie procesu transformacji całej Ziemi oraz by ta osiągnęła wyższy poziom Energi. Kluczem jest akceptacja różnych światów, religii… Unieś się ponad to wszystko, nauczyć się pokory i szacunku dla każdej historii każdego istnienia. Poznawać A nie oceniać. Ziemia jest żywą oznaką tego jaki jest nasz stan Serca oraz wewnętrznych przestrzeni. Kiedy na Świętej Ziemi usłyszysz dźwięki tysiąca światów i zrozumiesz ze wszystko to Miłość to otworzą się bramy do Twojego Serca i odpadną wszelkie pierścienie z metalu, zaufasz i spojrzysz w głąb siebie by Twoje SERCE rozkwitło jak kwiat. Kiedy rozumiesz i przejmujesz pełną odpowiedzialność za wszystko co stało się w Twoim życiu wtedy rozumiesz, że wszytko ma Prawo Być. Podchodzimy z Wieczności…. Nie możesz zasłużyć na Niebo, ponieważ Niebo jest na Ziemi” Ty i Wszechświat Jadwiga Naira.

Zapraszam do podróży. W obiektywie SERCA.